sobota, 20 czerwca 2009

Raczenie sobie z emocjami

Na postawie "Cztery kroki ku mądrości" z książki "Przebudzenie" Anthonego De Mello.

Krok 1: Uświadom sobie swoje emocje, wejdź z nimi w kontakt.

Nie można sobie poradzić z czymś czego sobie nie uświadamiasz. Ten krok zazwyczaj jest trywialny bo jeśli już się sięga po technikę radzenia sobie z emocjami to raczej wtedy kiedy te emocje są czytelne. Warto jednak nazwać sobie to co się czuje.

Krok 2: Uświadom sobie, że emocje istnieją w tobie, a nie na zewnątrz ciebie.

Jest to oczywiste ale często w przypływie emocji tego nie widzimy. Nasza uwaga raczej idzie w kierunku tego co myślimy, że wywołuje te emocje, drugiej osoby czy sytuacji, a nie w kierunku samych emocji, które nad nami panują.

Krok 3: Uświadom sobie, że twoje emocje nie są tobą tylko w tobie.

Nie mów "Jestem wściekły" ale powiedz: "Wściekłość jest we mnie".
Emocje się zmieniają, przychodzą i odchodzą, nie stanowią naszej tożsamości.

Kroki 2 i 3, choć w miarę oczywiste i nietrudne, pozwalają nabrać dystansu do emocji. Warto je praktykować nawet jeśli krok 4 nam nie wychodzi albo się z nim nie zgadzamy.

Krok 4: Uświadom sobie, że od emocji uwolni cię nie zmiana kogoś/czegoś innego ale ciebie samego.

Innymi słowy, przyczyna emocji tkwi w Tobie, to ją należy usunąć a nie zewnętrzne okoliczności. Oczywiście zdrowy rozsądek należy zachować i zewnętrznymi okolicznościami też trzeba się zajmować jeśli stanowią obiektywny problem, trzeba jednak pamiętać, że przyczyna samych emocji jest w nas, niezależnie od obiektywnego problemu.

Inaczej jeszcze, De Mello tak to ujął:

Wyobraźcie sobie pacjenta, który idzie do lekarza i mówi mu, na co cierpi. Doktor odpowiada:
- Rozumiem pańskie symptomy. Wie pan, co zrobię? Zapisze lekarstwo dla pana sasiada.
Pacjent odpowiada:
- Dziękuję, bardzo dziękuje. To bardzo poprawi moje samopoczucie.

Idiotyczne to, prawda? Ale właśnie tak czynimy.


I jeszcze parę uwag, kroków nie należy sobie "wmawiać", "zapamiętywać" itp. tylko trzeba zrozumieć, że tak jest, jeśli się nie rozumie to głębiej się nad tym zastanowić. No i trzeba ćwiczyć, setki razy, najlepiej na mniej intensywnych emocjach bo to łatwiej na początek.

Brak komentarzy: