Nie porzucaj starego przyjaciela.
Nowy z nim nie jest na równi.
Przyjaciel nowy jest jak nowe wino,
gdy się zestarzeje, z przyjemnością je wypijesz.
[Syr 9, 10]
środa, 30 grudnia 2009
niedziela, 27 grudnia 2009
piątek, 18 grudnia 2009
Walka z problemami
Jeśli długo męczysz się z jakimś problemem, i za żadne skarby nie udaje Ci się go rozwiązać to może nie jest tak źle. Może się okazać, że rozwiązanie tego problemu wcale nie jest potrzebne, bo można to inaczej zrobić, a może nawet problem jest źle postawiony.
Gdy stoisz przez rozwiązaniem jakiegoś problemu, to czasem zanim zaczniesz próbować wcielać w życie jedną z propozycji rozwiązania na jakie wpadłeś, to warto je przedstawić komuś innemu (najlepiej komuś co na tym się coś zna). Bo może to rozwiązanie jest kiczowe i szkoda na niego czasu, a może po prostu jest jakieś lepsze i bardziej oczywiste, a Ty go akurat nie widzisz.
I nie bój się tutaj tego, że wyjdzie, że Twoje rozwiązanie jest kiczowe, po prostu szkoda Twojego czasu na zabawe z czymś co da się inaczej łatwo zrobić.
Gdy stoisz przez rozwiązaniem jakiegoś problemu, to czasem zanim zaczniesz próbować wcielać w życie jedną z propozycji rozwiązania na jakie wpadłeś, to warto je przedstawić komuś innemu (najlepiej komuś co na tym się coś zna). Bo może to rozwiązanie jest kiczowe i szkoda na niego czasu, a może po prostu jest jakieś lepsze i bardziej oczywiste, a Ty go akurat nie widzisz.
I nie bój się tutaj tego, że wyjdzie, że Twoje rozwiązanie jest kiczowe, po prostu szkoda Twojego czasu na zabawe z czymś co da się inaczej łatwo zrobić.
piątek, 4 grudnia 2009
Ranking płyt Jethro Tull
W końcu udało mi się przesłuchac i ocenić twórczość jednej z moich ulubionych grup Jethro Tull.
Poniżej ranking gdyby ktoś chciał spróbować :)
Great
1971 - Aqualung
1972 - Living in the past
1977 - Songs From The Wood
1978 - Heavy Horses
1987 - Crest Of A Knave
1989 - Rock Island
1991 - Catfish Rising
1991 - In Concert at the Hammersmith Odeon - BBC
Good
1972 - Thick As A Brick
1974 - War Child
1975 - Minstrel In The Gallery
1980 - A
1992 - A Little Light Music
1994 - Nightcap - The Unreleased Masters
1999 - J-Tull.com
Average
1968 - This Was
1969 - Stand Up
1973 - A passion play
1976 - Too Old To Rock´n Roll - Too Young To Die
1978 - Live Bursting Out
1979 - Stormwatch
1982 - The Broadsword And The Beast
1995 - Roots To Branches
Poor
1970 - Benefit
1984 - Under Wraps
Poniżej ranking gdyby ktoś chciał spróbować :)
Great
1971 - Aqualung
1972 - Living in the past
1977 - Songs From The Wood
1978 - Heavy Horses
1987 - Crest Of A Knave
1989 - Rock Island
1991 - Catfish Rising
1991 - In Concert at the Hammersmith Odeon - BBC
Good
1972 - Thick As A Brick
1974 - War Child
1975 - Minstrel In The Gallery
1980 - A
1992 - A Little Light Music
1994 - Nightcap - The Unreleased Masters
1999 - J-Tull.com
Average
1968 - This Was
1969 - Stand Up
1973 - A passion play
1976 - Too Old To Rock´n Roll - Too Young To Die
1978 - Live Bursting Out
1979 - Stormwatch
1982 - The Broadsword And The Beast
1995 - Roots To Branches
Poor
1970 - Benefit
1984 - Under Wraps
poniedziałek, 30 listopada 2009
Niepochlebny cytat o naukowcach
Copy from one, it's plagiarism; copy from two, it's research.
[Wilson Mizner]
[Wilson Mizner]
niedziela, 29 listopada 2009
Co robić gdy ma się objawy zawału?
Postanowiłem wrzucić krążącą po sieci poradę o tym co robić gdy łapie kogoś zawał (objawiający się silnym bólem w klatce piersiowej). Nie wiem na ile porada jest skuteczna, ale innej nie słyszałem więc zawsze coś lepsze niż nic (zresztą nie brzmi źle ;) )
Nie panikuj, ale zacznij KASZLEĆ bardzo intensywnie powtarzając tą czynność. Przed każdym kaszlnięciem powinien być nabrany głęboki oddech, kaszel powinien być głęboki i przedłużony w celu ewakuowania plwociny zalegającej głęboko wewnątrz klatki piersiowej.Oddech i kaszel musi być powtarzany co dwie sekundy bez przerwy aż do chwili przybycia pomocy, lub do chwili w której poczujesz, że serce ponownie bije normalnie.
Głęboki oddech doprowadza TLEN do płuc, a ruch związany z kaszlem uciska serce i utrzymuje KRĄŻENIE krwi. Ciśnienie wywołane uciskiem na serce podczas kaszlu pomaga również odzyskać prawidłowy rytm serca. W ten sposób ofiary ataku serca mogą dotrzeć do szpitala.
Nie panikuj, ale zacznij KASZLEĆ bardzo intensywnie powtarzając tą czynność. Przed każdym kaszlnięciem powinien być nabrany głęboki oddech, kaszel powinien być głęboki i przedłużony w celu ewakuowania plwociny zalegającej głęboko wewnątrz klatki piersiowej.Oddech i kaszel musi być powtarzany co dwie sekundy bez przerwy aż do chwili przybycia pomocy, lub do chwili w której poczujesz, że serce ponownie bije normalnie.
Głęboki oddech doprowadza TLEN do płuc, a ruch związany z kaszlem uciska serce i utrzymuje KRĄŻENIE krwi. Ciśnienie wywołane uciskiem na serce podczas kaszlu pomaga również odzyskać prawidłowy rytm serca. W ten sposób ofiary ataku serca mogą dotrzeć do szpitala.
środa, 18 listopada 2009
Pojęcie czasu
"Człowiek z zegarkiem zna pojęcie czasu.
Czlowiek z dwoma zegarkami nigdy nie jest tego pewien"
[Zasłyszane]
Czlowiek z dwoma zegarkami nigdy nie jest tego pewien"
[Zasłyszane]
poniedziałek, 2 listopada 2009
Uprzedzenia
Fajne stwierdzenie a propos uprzedzeń padło w którymś z odcinków Star Treka:
"Pokonuj uprzedzenia, inaczej one pokonają ciebie"
Uprzedzenia wdzierają się do naszego umysłu aktywnie więc i aktywnie trzeba stawiać im czoła.
"Pokonuj uprzedzenia, inaczej one pokonają ciebie"
Uprzedzenia wdzierają się do naszego umysłu aktywnie więc i aktywnie trzeba stawiać im czoła.
wtorek, 20 października 2009
poniedziałek, 19 października 2009
Miłość -
"Inteligencja bez miłości czyni cię przewrotnym.
Sprawiedliwość bez miłości czyni cię nieugiętym.
Dyplomacja bez miłości czyni cię hipokrytą.
Sukces bez miłości czyni cię aroganckim.
Bogactwo bez miłości czyni cię sknerą.
Ubóstwo bez miłości czyni cię radykałem
Piękność bez miłości czyni cię zabawnym.
Władza bez miłości prowadzi do tyranii.
Praca bez miłości czyni cię niewolnikiem.
Naiwność bez miłości pozbawia cię wartości.
Modlitwa bez miłości czyni cię egoistą.
Wiara bez miłości czyni cię fanatykiem.
Krzyż bez miłości staje się udręką.
Życie bez miłości traci sens"
[Ktoś]
Sprawiedliwość bez miłości czyni cię nieugiętym.
Dyplomacja bez miłości czyni cię hipokrytą.
Sukces bez miłości czyni cię aroganckim.
Bogactwo bez miłości czyni cię sknerą.
Ubóstwo bez miłości czyni cię radykałem
Piękność bez miłości czyni cię zabawnym.
Władza bez miłości prowadzi do tyranii.
Praca bez miłości czyni cię niewolnikiem.
Naiwność bez miłości pozbawia cię wartości.
Modlitwa bez miłości czyni cię egoistą.
Wiara bez miłości czyni cię fanatykiem.
Krzyż bez miłości staje się udręką.
Życie bez miłości traci sens"
[Ktoś]
niedziela, 18 października 2009
Brak czasu
"Uklęknąłem, by się pomodlić, ale nie za długo.
Miałam mnóstwo rzeczy do zrobienia.
Musiałem się spieszyć do pracy, bo przecież trzeba opłacić rachunki.
Więc uklęknąłem, by szybko zmówić modlitwę.
I prędko podniosłem się z kolan.
Mój chrześcijański obowiązek został wykonany.
Moja dusza mogła spocząć.
Przez cały dzień nie miałem czasu
By rozniecić słowa radości.
Brak czasu by porozmawiać o Chrystusie z przyjaciółmi
Bałem się, że będą się śmiać.
Brak czasu, nie ma czasu, tyle rzeczy do zrobienia,
To był mój ciągły krzyk"
[Ktoś]
Miałam mnóstwo rzeczy do zrobienia.
Musiałem się spieszyć do pracy, bo przecież trzeba opłacić rachunki.
Więc uklęknąłem, by szybko zmówić modlitwę.
I prędko podniosłem się z kolan.
Mój chrześcijański obowiązek został wykonany.
Moja dusza mogła spocząć.
Przez cały dzień nie miałem czasu
By rozniecić słowa radości.
Brak czasu by porozmawiać o Chrystusie z przyjaciółmi
Bałem się, że będą się śmiać.
Brak czasu, nie ma czasu, tyle rzeczy do zrobienia,
To był mój ciągły krzyk"
[Ktoś]
czwartek, 1 października 2009
niedziela, 20 września 2009
Mobilizacja
„Jedną z najważniejszych przyczyn dlaczego ludzie nie potrafią się zmobilizować jest to, że próbują osiągnąć wielkie rzeczy. Większość wartościowych osiągnięć jest rezultatem wielu małych rzeczy uczynionych w jednym kierunku"
[Nido Quebin]
[Nido Quebin]
sobota, 12 września 2009
Humor - jasność wyrażania się
Cytat z opisu aukcji allegro - nie ma jak jasność wyrażania się.
To jak w końcu, lepsze te klipsy czy nie?
"To ważne metalowe klipsy : odpinają się, podrażniają skórę, wypruwają oraz zostawiają ślad na kołdrze w postaci rdzy, dlatego polecam, gdyż są one dużo lepsze."
To jak w końcu, lepsze te klipsy czy nie?
"To ważne metalowe klipsy : odpinają się, podrażniają skórę, wypruwają oraz zostawiają ślad na kołdrze w postaci rdzy, dlatego polecam, gdyż są one dużo lepsze."
środa, 9 września 2009
Dialog redukuje strach
Boimy się nieznanego, przez poznanie nasz strach często się redukuje.
Prawdziwy dialog oparty na słuchaniu, który jest jedną z form poznawania drugiej strony (jednostki, grupy, nacji, religii) może sprawić, że ktoś kogo uważaliśmy za wroga stanie się naszym przyjacielem.
Prawdziwy dialog oparty na słuchaniu, który jest jedną z form poznawania drugiej strony (jednostki, grupy, nacji, religii) może sprawić, że ktoś kogo uważaliśmy za wroga stanie się naszym przyjacielem.
sobota, 5 września 2009
Najbardziej chwalebne śmierci informatyka 1 i 2
1. Śmierć przez zakurzenie przy wymianie RAMu.
2. Śmierć przez zagłodzenie przy debugowaniu pętli nieskończonej.
2. Śmierć przez zagłodzenie przy debugowaniu pętli nieskończonej.
piątek, 17 lipca 2009
sobota, 20 czerwca 2009
Raczenie sobie z emocjami
Na postawie "Cztery kroki ku mądrości" z książki "Przebudzenie" Anthonego De Mello.
Krok 1: Uświadom sobie swoje emocje, wejdź z nimi w kontakt.
Nie można sobie poradzić z czymś czego sobie nie uświadamiasz. Ten krok zazwyczaj jest trywialny bo jeśli już się sięga po technikę radzenia sobie z emocjami to raczej wtedy kiedy te emocje są czytelne. Warto jednak nazwać sobie to co się czuje.
Krok 2: Uświadom sobie, że emocje istnieją w tobie, a nie na zewnątrz ciebie.
Jest to oczywiste ale często w przypływie emocji tego nie widzimy. Nasza uwaga raczej idzie w kierunku tego co myślimy, że wywołuje te emocje, drugiej osoby czy sytuacji, a nie w kierunku samych emocji, które nad nami panują.
Krok 3: Uświadom sobie, że twoje emocje nie są tobą tylko w tobie.
Nie mów "Jestem wściekły" ale powiedz: "Wściekłość jest we mnie".
Emocje się zmieniają, przychodzą i odchodzą, nie stanowią naszej tożsamości.
Kroki 2 i 3, choć w miarę oczywiste i nietrudne, pozwalają nabrać dystansu do emocji. Warto je praktykować nawet jeśli krok 4 nam nie wychodzi albo się z nim nie zgadzamy.
Krok 4: Uświadom sobie, że od emocji uwolni cię nie zmiana kogoś/czegoś innego ale ciebie samego.
Innymi słowy, przyczyna emocji tkwi w Tobie, to ją należy usunąć a nie zewnętrzne okoliczności. Oczywiście zdrowy rozsądek należy zachować i zewnętrznymi okolicznościami też trzeba się zajmować jeśli stanowią obiektywny problem, trzeba jednak pamiętać, że przyczyna samych emocji jest w nas, niezależnie od obiektywnego problemu.
Inaczej jeszcze, De Mello tak to ujął:
Wyobraźcie sobie pacjenta, który idzie do lekarza i mówi mu, na co cierpi. Doktor odpowiada:
- Rozumiem pańskie symptomy. Wie pan, co zrobię? Zapisze lekarstwo dla pana sasiada.
Pacjent odpowiada:
- Dziękuję, bardzo dziękuje. To bardzo poprawi moje samopoczucie.
Idiotyczne to, prawda? Ale właśnie tak czynimy.
I jeszcze parę uwag, kroków nie należy sobie "wmawiać", "zapamiętywać" itp. tylko trzeba zrozumieć, że tak jest, jeśli się nie rozumie to głębiej się nad tym zastanowić. No i trzeba ćwiczyć, setki razy, najlepiej na mniej intensywnych emocjach bo to łatwiej na początek.
Krok 1: Uświadom sobie swoje emocje, wejdź z nimi w kontakt.
Nie można sobie poradzić z czymś czego sobie nie uświadamiasz. Ten krok zazwyczaj jest trywialny bo jeśli już się sięga po technikę radzenia sobie z emocjami to raczej wtedy kiedy te emocje są czytelne. Warto jednak nazwać sobie to co się czuje.
Krok 2: Uświadom sobie, że emocje istnieją w tobie, a nie na zewnątrz ciebie.
Jest to oczywiste ale często w przypływie emocji tego nie widzimy. Nasza uwaga raczej idzie w kierunku tego co myślimy, że wywołuje te emocje, drugiej osoby czy sytuacji, a nie w kierunku samych emocji, które nad nami panują.
Krok 3: Uświadom sobie, że twoje emocje nie są tobą tylko w tobie.
Nie mów "Jestem wściekły" ale powiedz: "Wściekłość jest we mnie".
Emocje się zmieniają, przychodzą i odchodzą, nie stanowią naszej tożsamości.
Kroki 2 i 3, choć w miarę oczywiste i nietrudne, pozwalają nabrać dystansu do emocji. Warto je praktykować nawet jeśli krok 4 nam nie wychodzi albo się z nim nie zgadzamy.
Krok 4: Uświadom sobie, że od emocji uwolni cię nie zmiana kogoś/czegoś innego ale ciebie samego.
Innymi słowy, przyczyna emocji tkwi w Tobie, to ją należy usunąć a nie zewnętrzne okoliczności. Oczywiście zdrowy rozsądek należy zachować i zewnętrznymi okolicznościami też trzeba się zajmować jeśli stanowią obiektywny problem, trzeba jednak pamiętać, że przyczyna samych emocji jest w nas, niezależnie od obiektywnego problemu.
Inaczej jeszcze, De Mello tak to ujął:
Wyobraźcie sobie pacjenta, który idzie do lekarza i mówi mu, na co cierpi. Doktor odpowiada:
- Rozumiem pańskie symptomy. Wie pan, co zrobię? Zapisze lekarstwo dla pana sasiada.
Pacjent odpowiada:
- Dziękuję, bardzo dziękuje. To bardzo poprawi moje samopoczucie.
Idiotyczne to, prawda? Ale właśnie tak czynimy.
I jeszcze parę uwag, kroków nie należy sobie "wmawiać", "zapamiętywać" itp. tylko trzeba zrozumieć, że tak jest, jeśli się nie rozumie to głębiej się nad tym zastanowić. No i trzeba ćwiczyć, setki razy, najlepiej na mniej intensywnych emocjach bo to łatwiej na początek.
czwartek, 18 czerwca 2009
Prawda a słowa
Abraham Lincoln zadał kiedyś pytanie:
- Ile nóg będzie miał pies, jeżeli ogon nazwiemy nogą?
I odpowiedział na nie:
- Cztery. Nazywanie ogona nogą nie czyni z niego nogi.
- Ile nóg będzie miał pies, jeżeli ogon nazwiemy nogą?
I odpowiedział na nie:
- Cztery. Nazywanie ogona nogą nie czyni z niego nogi.
niedziela, 14 czerwca 2009
Dobrze popełniać błędy
Cieszę się, że jestem osobą, która popełnia błędy. Inaczej pewnie nigdy by mi się nie zdarzało być wyrozumiałym dla błędów innych osób.
środa, 10 czerwca 2009
Kto to jest wierzący?
Raz Mahomet został zapytany "Czym jest wiara?", odpowiedział, "Kiedy robienie dobra sprawia ci przyjemność, a robienie zła sprawia, że czujesz się okropnie, wtedy jesteś wierzącym"
[Na podstawie książki "How to tell others about Islam"]
[Na podstawie książki "How to tell others about Islam"]
sobota, 6 czerwca 2009
Z rozmów kwalifikacyjnych
Z autentycznych rozmów kwalifikacyjnych ...
***
Kandydat pytany o znajomość pewnych technologii z zakresu telekomunikacji oznaczanych różnymi skrótami ciągle mówi w stylu "tak, tak, coś takiego mieliśmy na studiach ale już szczegółów nie pamiętam", "robiliśmy to na laborkach ale teraz mi wyleciało z głowy". W końcu pada pytanie:
- A wie pan co to jest NSDAP?
- a tak, mieliśmy to na laborkach ale już nie pamiętam szczegółów ...
***
Po kilku pytaniach o narzędzia do testowania oprogramowania pada pytanie:
- A wie pan co to jest deadlock?
- Nie, nie używaliśmy tego w projekcie ...
:):)
***
Kandydat pytany o znajomość pewnych technologii z zakresu telekomunikacji oznaczanych różnymi skrótami ciągle mówi w stylu "tak, tak, coś takiego mieliśmy na studiach ale już szczegółów nie pamiętam", "robiliśmy to na laborkach ale teraz mi wyleciało z głowy". W końcu pada pytanie:
- A wie pan co to jest NSDAP?
- a tak, mieliśmy to na laborkach ale już nie pamiętam szczegółów ...
***
Po kilku pytaniach o narzędzia do testowania oprogramowania pada pytanie:
- A wie pan co to jest deadlock?
- Nie, nie używaliśmy tego w projekcie ...
:):)
Zapomniany komunizm
Parę dni temu moja narzeczona (studiująca germanistykę) bardzo zdziwiła się nieznajomością najświeższej historii w młodym pokoleniu. Otóż na zajęciach mieli wymyślać zdania (tryb przypuszczający) co by było gdyby komunizm nie upadł i nie było wolnych wyborów. Niestety większość studentów miała problem z wymyśleniem czegokolwiek co po prostu świadczy o tym, że nie bardzo wiedzą jaka jest różnica pomiędzy obecnym z tamtym ustrojem (bo od strony językowej nie było to trudne). Przerażająca ignorancja, zresztą ludzi, którzy urodzili się w tamtym systemie (bo to rocznik 1988).
sobota, 30 maja 2009
Piosenka o nadziei
Wciąż plecami odwrócona
niczym widnokrąg ruchoma
w jutrzennej poświacie cała
to zbliża się to oddala
o niej pieśni układałeś
w stogach gwiazdach jej szukałeś
brnąłeś borem lasem losem
za jej znikającym głosem
dopędzasz ją wreszcie masz
obraca ku tobie twarz
kostusia stara jak świat
jak wryty staje twój czas
[Józef Baran]
Bo życie nie jest znajdywaniem ale szukaniem ...
niczym widnokrąg ruchoma
w jutrzennej poświacie cała
to zbliża się to oddala
o niej pieśni układałeś
w stogach gwiazdach jej szukałeś
brnąłeś borem lasem losem
za jej znikającym głosem
dopędzasz ją wreszcie masz
obraca ku tobie twarz
kostusia stara jak świat
jak wryty staje twój czas
[Józef Baran]
Bo życie nie jest znajdywaniem ale szukaniem ...
piątek, 29 maja 2009
Stanąć po jednej stronie konfliktu czy nie?
Jeżeli w jakimkolwiek konflikcie stajemy po którejkolwiek ze stron wtedy trudniej nam ten konflikt rozwiązać. Jeśli staniemy po jednej stronie wtedy druga jest naszym wrogiem, doszedł nam nowy wróg. Jeśli zależy nam na rozwiązaniu konfliktu a nie na pokonaniu kogoś wtedy lepiej nie stawać po żadnej ze stron aby bardziej obiektywniej ocenić problem i pomóc jeśli się da.
Nawet jeżeli wina jest ewidentnie po jednej ze stron, np. chuligani biją dziecko to jeśli stajemy po stronie dziecka to naszym celem (poza jego ochroną) będzie być może zemsta na nich. Tymczasem być może sam fakt, że oni stali się chuliganami ma gdzieś swoją przyczyną i jest jakimś szerszym problemem. Jeśli postawimy ich za swojego wroga to tylko uwikłamy się w walkę lub co najmniej jakieś negatywne emocje. Nie walcząc z żadną ze stron możemy lepiej rozumieć sytuację i być bardziej pomocni. Możemy chronić dziecko bez nienawiści do chuliganów.
[myśl na podstawie książki "Każdy krok niesie pokój" Thich Nhat Hanh'a]
Nawet jeżeli wina jest ewidentnie po jednej ze stron, np. chuligani biją dziecko to jeśli stajemy po stronie dziecka to naszym celem (poza jego ochroną) będzie być może zemsta na nich. Tymczasem być może sam fakt, że oni stali się chuliganami ma gdzieś swoją przyczyną i jest jakimś szerszym problemem. Jeśli postawimy ich za swojego wroga to tylko uwikłamy się w walkę lub co najmniej jakieś negatywne emocje. Nie walcząc z żadną ze stron możemy lepiej rozumieć sytuację i być bardziej pomocni. Możemy chronić dziecko bez nienawiści do chuliganów.
[myśl na podstawie książki "Każdy krok niesie pokój" Thich Nhat Hanh'a]
czwartek, 28 maja 2009
Unikanie porażek
"Jeśli naszym założeniem będzie unikanie porażek wtedy będziemy podejmować się wyzwań tylko w dobrze znanych obszarach, gdzie ryzyko jest niskie, i nigdy nie zbadamy obszarów mało znanych"
[parafraza, Jim Carlsen-Landy]
[parafraza, Jim Carlsen-Landy]
niedziela, 17 maja 2009
Ofiary
"Nie o zemstę, ale o pamięć wołają ofiary"
[Napis z pomnika na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie]
[Napis z pomnika na Cmentarzu Rakowickim w Krakowie]
poniedziałek, 11 maja 2009
Zasady dialogu III
Dalszy ciąg odcinka II, teraz o tym co pomaga w dialogu:
- dystansowanie się od własnych sposobów myślenia i przeżywania
- równowaga psychiczna słuchającego
- zróżnicowanie patrzenia na siebie i świat
- adekwatne rozumienie samego siebie
- akceptacja odrębności partnera
- słuchanie otwarte (czyli pierwszeństwo słuchania nad zgadywaniem co drugi ma na myśli)
- właściwie skierowana i pełna uwaga
sobota, 9 maja 2009
Perfekcjonizm
Nasunęła mi się ostatnio jedna myśl na temat dlaczego perfekcjonizm jest niedobry. Oczywiście uzasadnienia można podawać różne, to tylko jeden punkt widzenia.
Perfekcjonista nie akceptuje żadnej rzeczy, która nie spełnia jego normy. Ponieważ dąży do doskonałości (w jego rozumieniu i według jego oceny) to nie akceptuje tak naprawdę większości rzeczy (bo mało co jest doskonałe). Największym problemem jest jednak to, że skoro prawie wszystko jest złe to gdzieś łatwo może zginąć różnica pomiędzy sprawami ważnymi i mniej ważnymi, tymi które są bliższe ideałowi perfekcjonisty i tymi, które są dalej. Rasowy perfekcjonista właśnie nie za bardzo skupia się na tym rozróżnieniu co jest mu bliższe a co dalsze bo jego uwagę zajmuje szukanie problemu wszędzie, nawet jeśli problem ma być mały.
Analogicznie działa ten mechanizm jeśli mówimy o wszelkim radykalizmie i skrajnościach.
A myśl ta nasunęła mi się a propos podejścia Kościoła Katolickiego (KK) do spraw seksualności (i nie tylko), które czasem obserwuje. Odnoszę wrażenie, że często wrzuca się do jednego 'worka' aborcję, eutanazję, antykoncepcję, seks przedmałżeński, masturbację itd. Przy tym nie zaznacza się tego, że materia poszczególnych elementów na liście jest zupełnie różna (w.g. samego KK oczywiście). Nie sposób nie zauważyć, że zabijanie dziecka nienarodzonego jest niejako nawet nieporównywalne z, przykładowo, użyciem prezerwatywy przez kochające się małżeństwo. Nie chodzi teraz o polemikę co jest ok a co nie, tylko o to, że nawet mimo tego, że wg. KK jedno i drugie jest złe to jednak jedno zło jest zupełnie inne (cięższe) od drugiego.
Postawienie znaku równości miedzy wszystkimi przypadkami osłabia znaczenie tych cięższych bo ktoś, kto nie zgadza się z jakimś lekkim buntuje się jakoś pośrednio przeciw całej liście bo stoją na niej znaki równości.
Nie chodzi o to, że to źle, że KK jest radykalny - radykalizm jest z natury wpisany w chrześcijaństwo. Mam odczucie jednak, że warto by było zaznaczać co jest ważniejsze a co mniej (chociaż wciąż ważne). Może to pozwoliłoby lepiej dotrzeć tej nauce do ludzi, szczególnie tych którzy są nieco z tym "na bakier". Przyznanie, że jeśli cięższa cześć listy nie występuje to już samo to jest jakimś dobrem, które można dostrzegać bez rezygnacji z ogólnej nauki.
Na szczęście są i tacy przedstawiciele KK choć wciąż spotykam ich mniej niż bym chciał.
Perfekcjonista nie akceptuje żadnej rzeczy, która nie spełnia jego normy. Ponieważ dąży do doskonałości (w jego rozumieniu i według jego oceny) to nie akceptuje tak naprawdę większości rzeczy (bo mało co jest doskonałe). Największym problemem jest jednak to, że skoro prawie wszystko jest złe to gdzieś łatwo może zginąć różnica pomiędzy sprawami ważnymi i mniej ważnymi, tymi które są bliższe ideałowi perfekcjonisty i tymi, które są dalej. Rasowy perfekcjonista właśnie nie za bardzo skupia się na tym rozróżnieniu co jest mu bliższe a co dalsze bo jego uwagę zajmuje szukanie problemu wszędzie, nawet jeśli problem ma być mały.
Analogicznie działa ten mechanizm jeśli mówimy o wszelkim radykalizmie i skrajnościach.
A myśl ta nasunęła mi się a propos podejścia Kościoła Katolickiego (KK) do spraw seksualności (i nie tylko), które czasem obserwuje. Odnoszę wrażenie, że często wrzuca się do jednego 'worka' aborcję, eutanazję, antykoncepcję, seks przedmałżeński, masturbację itd. Przy tym nie zaznacza się tego, że materia poszczególnych elementów na liście jest zupełnie różna (w.g. samego KK oczywiście). Nie sposób nie zauważyć, że zabijanie dziecka nienarodzonego jest niejako nawet nieporównywalne z, przykładowo, użyciem prezerwatywy przez kochające się małżeństwo. Nie chodzi teraz o polemikę co jest ok a co nie, tylko o to, że nawet mimo tego, że wg. KK jedno i drugie jest złe to jednak jedno zło jest zupełnie inne (cięższe) od drugiego.
Postawienie znaku równości miedzy wszystkimi przypadkami osłabia znaczenie tych cięższych bo ktoś, kto nie zgadza się z jakimś lekkim buntuje się jakoś pośrednio przeciw całej liście bo stoją na niej znaki równości.
Nie chodzi o to, że to źle, że KK jest radykalny - radykalizm jest z natury wpisany w chrześcijaństwo. Mam odczucie jednak, że warto by było zaznaczać co jest ważniejsze a co mniej (chociaż wciąż ważne). Może to pozwoliłoby lepiej dotrzeć tej nauce do ludzi, szczególnie tych którzy są nieco z tym "na bakier". Przyznanie, że jeśli cięższa cześć listy nie występuje to już samo to jest jakimś dobrem, które można dostrzegać bez rezygnacji z ogólnej nauki.
Na szczęście są i tacy przedstawiciele KK choć wciąż spotykam ich mniej niż bym chciał.
poniedziałek, 4 maja 2009
Zasady dialogu II
Jakiś czas temu pisałem o zasadach dialogu:
http://seeker-fabularasa.blogspot.com/2008/10/zasady-dialogu.html
Jako, że znalazłem jakieś swoje stare notatki myślę, że warto wrócić do tematu. Notatki były na podstawie jakiejś książki ale nie pamiętam tytułu.
Co utrudnia dialog:
http://seeker-fabularasa.blogspot.com/2008/10/zasady-dialogu.html
Jako, że znalazłem jakieś swoje stare notatki myślę, że warto wrócić do tematu. Notatki były na podstawie jakiejś książki ale nie pamiętam tytułu.
Co utrudnia dialog:
- Subiektywne postrzeganie rzeczywistości - nie możemy zapominać, że druga strona może postrzegać świat zupełnie inaczej i to nie znaczy, że gorzej
- Subiektywne przypisywanie odpowiedzialności - podobnie jak wyżej, druga strona może inaczej interpretować relację przyczyna-skutek niż my (coś co dla nas jest przyczyną dla niej może nią nie być), tu rodzi się potencjalna przyczyna nieporozumień jeśli zakładamy nasze rozumowanie przyczynowo skutkowe jako oczywiste
- Błędna forma wypowiedzi - nasza wypowiedź, poza sensem który sami jej nadajemy może mieć też inny, i druga strona nie zawsze dane słowa zinterpretuje tak samo jak my (jak była nasza intencja)
- Zaburzona koncentracja uwagi - oczywiste
- Negatywne oczekiwania wobec rozmówcy - spodziewając się czegoś konkretnego (w tym przypadku negatywnego) od drugiej strony mamy tendencję do zgadywania sensu, dopowiadania sobie przez co możemy oddalać się od tego co faktycznie ktoś chciał nam przekazać
- Komunikacja równoległa - ja sobie - Ty sobie
niedziela, 19 kwietnia 2009
Obrzezanie kobiet w świetle prawa Islamu
Pośród współczesnych uczonych prawa islamskiego, al-Sajjid Sabiq pisze w "Fiqh al-Sunna", że wszystkie hadisy dotyczące obrzezania kobiet są słabe i żaden nie jest autentyczny.
Podsumowując zwyczaj obrzezania kobiet jest praktyką wynikającą z przedislamskich praktyk plemiennych, nie znajdującą oparcia w sunnie Proroka Muhammada (pokój z nim), a więc nie mającą nic wspólnego z islamem. Podobnie jak zwyczaj obmywania stóp mężowi (jako wyraz szacunku), wydawanie przyjęcia (stypy) po śmierci bliskiego, noszenie obrączek ślubnych i wiele, wiele innych mniej lub bardziej szkodliwych regionalnych naleciałości.
Ponieważ obecne osiągnięcia nauk medycznych udowodniły szkodliwość tego zabiegu (poza przypadkami, kiedy jest wskazany ze względów medycznych) uczeni zaznajomieni z tematem uważają, że jest on z islamem niezgodny.
http://sites.google.com/site/oislamie/HOME/artykuly/obrzezanie-kobiet-w-swietle-prawa-islamskiego
Podsumowując zwyczaj obrzezania kobiet jest praktyką wynikającą z przedislamskich praktyk plemiennych, nie znajdującą oparcia w sunnie Proroka Muhammada (pokój z nim), a więc nie mającą nic wspólnego z islamem. Podobnie jak zwyczaj obmywania stóp mężowi (jako wyraz szacunku), wydawanie przyjęcia (stypy) po śmierci bliskiego, noszenie obrączek ślubnych i wiele, wiele innych mniej lub bardziej szkodliwych regionalnych naleciałości.
Ponieważ obecne osiągnięcia nauk medycznych udowodniły szkodliwość tego zabiegu (poza przypadkami, kiedy jest wskazany ze względów medycznych) uczeni zaznajomieni z tematem uważają, że jest on z islamem niezgodny.
http://sites.google.com/site/oislamie/HOME/artykuly/obrzezanie-kobiet-w-swietle-prawa-islamskiego
niedziela, 5 kwietnia 2009
Legalizm a wolność
"With this compassionate approach - the Gospel approach - John Paul shifts the discussion about sexual morality from legalism to liberty. The legalist asks, 'How far can I go before I break the law?'. Instead, the Pope asks, 'What's the truth about sex that sets me free to love?'"
[Christopher West, "Theology of the body for beginners"]
[Christopher West, "Theology of the body for beginners"]
niedziela, 29 marca 2009
Richard Cory
... ale ja pracuję w jego fabryce ...
http://www.youtube.com/watch?v=yz8VQ8C-_3E
Simon & Garfunkel
They say that richard cory owns one half of this whole town,
With political connections to spread his wealth around.
Born into society, a bankers only child,
He had everything a man could want: power, grace, and style.
But I work in his factory
And I curse the life Im living
And I curse my poverty
And I wish that I could be,
Oh, I wish that I could be,
Oh, I wish that I could be
Richard cory.
The papers print his picture almost everywhere he goes:
Richard cory at the opera, richard cory at a show.
And the rumor of his parties and the orgies on his yacht!
Oh, he surely must be happy with everything hes got.
But I work in his factory
And I curse the life Im living
And I curse my poverty
And I wish that I could be,
Oh, I wish that I could be,
Oh, I wish that I could be
Richard cory.
He freely gave to charity, he had the common touch,
And they were grateful for his patronage and thanked him very much,
So my mind was filled with wonder when the evening headlines read:
Richard cory went home last night and put a bullet through his head.
But I work in his factory
And I curse the life Im living
And I curse my poverty
And I wish that I could be,
Oh, I wish that I could be,
Oh, I wish that I could be
Richard cory.
http://www.youtube.com/watch?v=yz8VQ8C-_3E
Simon & Garfunkel
They say that richard cory owns one half of this whole town,
With political connections to spread his wealth around.
Born into society, a bankers only child,
He had everything a man could want: power, grace, and style.
But I work in his factory
And I curse the life Im living
And I curse my poverty
And I wish that I could be,
Oh, I wish that I could be,
Oh, I wish that I could be
Richard cory.
The papers print his picture almost everywhere he goes:
Richard cory at the opera, richard cory at a show.
And the rumor of his parties and the orgies on his yacht!
Oh, he surely must be happy with everything hes got.
But I work in his factory
And I curse the life Im living
And I curse my poverty
And I wish that I could be,
Oh, I wish that I could be,
Oh, I wish that I could be
Richard cory.
He freely gave to charity, he had the common touch,
And they were grateful for his patronage and thanked him very much,
So my mind was filled with wonder when the evening headlines read:
Richard cory went home last night and put a bullet through his head.
But I work in his factory
And I curse the life Im living
And I curse my poverty
And I wish that I could be,
Oh, I wish that I could be,
Oh, I wish that I could be
Richard cory.
niedziela, 15 marca 2009
Potwierdzenie nauki Kościoła w praktyce
"In contrast to more traditional approaches that emphasize the objective categories of 'being' and 'existence', John Paul II's philosophical approach begins with human experience. He believes that if what the Church teaches is objective true, then human experience - subjective as it is - should offer confirmation of that truth."
[Christopher West, "Theology of the body for beginners"]
Miło widzieć taki pogląd papieża jeśli West go dobrze przytacza.
Dodam, że chodzi o sferę seksualną, w której odkrycie potwierdzenia słuszności nauki Kościoła w praktyce jest dość istotne. Jeśli doświadczenie mówi człowiekowi, coś innego niż naucza Kościół to tym samym rodzi się dysonans, który na dłuższą metę powinien być rozwiązany.
Wydaje mi się słusznym oczekiwanie, że doświadczenie człowieka w końcu (być może po odpowiednim czasie i wysiłku) będzie zgodnę z nauką Kościoła.
[Christopher West, "Theology of the body for beginners"]
Miło widzieć taki pogląd papieża jeśli West go dobrze przytacza.
Dodam, że chodzi o sferę seksualną, w której odkrycie potwierdzenia słuszności nauki Kościoła w praktyce jest dość istotne. Jeśli doświadczenie mówi człowiekowi, coś innego niż naucza Kościół to tym samym rodzi się dysonans, który na dłuższą metę powinien być rozwiązany.
Wydaje mi się słusznym oczekiwanie, że doświadczenie człowieka w końcu (być może po odpowiednim czasie i wysiłku) będzie zgodnę z nauką Kościoła.
czwartek, 12 marca 2009
Niedowartościowanie ciała
"Problem z naszą nasiąkniętą seksem kulturą nie jest to, że zbytnio ceni ona seks i ciało. Problemem jest to, że tak naprawdę nie widzi tego ile ciało i seks są naprawdę warte"
[Christopher West, "Theology of the body for beginners"]
[Christopher West, "Theology of the body for beginners"]
poniedziałek, 2 marca 2009
Dziwna wiara
Ostatnio na forum muzułmańskim ktoś napisał, że jego mama jak się dowiedziała, że przeszedł na Islam (z katolicyzmu) to powiedziała, że już lepiej żeby został ateistą.
Dziwna to taka wiara, która niewiarę stawia wyżej niż inną podobną wiarę.
Dziwna to taka wiara, która niewiarę stawia wyżej niż inną podobną wiarę.
Ważne i pilne
"Trzeba odróżniać rzeczy ważne od pilnych"
Nie wiem kto to powiedział ale warto do tego wracać
Nie wiem kto to powiedział ale warto do tego wracać
poniedziałek, 5 stycznia 2009
Popełnianie błędów
Ten, kto nie ma problemów, musi być chyba martwy. Problemy to oznaka życia. Im życie bardziej intensywne, tym kłopotów jest więcej
[z www.pozytywne.com]
[z www.pozytywne.com]
Subskrybuj:
Posty (Atom)